Największa atrakcja zagranicznego wyjazdu

Grupa znajomych wracała właśnie z festiwalu Sziget, który miał miejsce w stolicy Węgier – Budapeszcie. Przedsięwzięcie trwało tydzień, więc przyjaciele byli kompletnie wyczerpani i potrzebowali odpoczynku w całkowitym spokoju. Stwierdzili, że każdy z nich poprowadzi godzinę, a potem będą się zmieniać i przez ten czas każdy z nich wypocznie i jednocześnie zjawią się w domu bardzo szybko. Byli właśnie przy granicy ze Słowacją, gdy dostrzegli dwie postacie leżące w pobliskim lesie. Kierowca zatrzymał się i wysiadł, aby przyjrzeć się bliżej swojemu znalezisku. Razem z nim wysiedli jego przyjaciele, którzy także byli ciekawi jaką tajemnicę kryje las, za wyłączeniem dwójki, która spała snem głębokim. Jednak nie aż tak głębokim jak ta dwójka, która leżała w lesie – ci jak się bowiem okazało spali snem wiecznym. Przyjaciele zaczęli główkować co robić. Nie można tego tak zostawić, bo zapewne doszło tutaj do okrutnego morderstwa – trzeba zawiadomić policję. Z drugiej strony w miejscu, w którym się znajdowali występowały ogromne problemy z zasięgiem, toteż ciężko o zawiadomienie nawet takich służb. Postanowili więc, że zabiorą zwłoki ze sobą i podjadą do najbliższego komisariatu. Jak wykazała mapa, ten znajdował się już na Słowacji. Jeden z przyjaciół ostrzegł, że przewóz zwłok z zagranicy jest bardzo ryzykownym posunięciem. W końcu skoro oni władowali zmarłych do bagażnika, to pierwsze podejrzenie padnie na nich. Zwłaszcza, że na ciałach będą znajdować się ich odciski palców. Jeśli już, warto to zrobić w rękawiczkach. A może lepiej zatrzymać jakiś inny pojazd, który będzie tamtędy przejeżdżał i nakłonić ich, aby to oni wezwali pomoc. Może lepiej zaczekać? Jeden dzień dłużej za granicą ich nie zbawi. Nie sądzili, że najciekawsza przygoda podczas całego pobytu na Węgrzech czeka ich już po zakończeniu festiwalu na którym im tak zależało. Po krótkiej naradzie, stwierdzili jednak, że lepiej będzie niczego nie ruszać, a udać się po prostu do najbliższego komisariatu. Zwłok i tak raczej nikt nie weźmie ze sobą, a policja nie jest wcale tak daleko od nich.